poniedziałek, 17 lipca 2017

6 lat później

Czas na szlafrok! Po tylu latach wreszcie postanowiłam uszyć tę część garderoby przy okazji szycia koszuli nocnej. Pamiętam jaką miłością zapałałam do gotowego szlafroka ze zdjęcia. Wtedy nie zwracałam jeszcze zbyt dużej uwagi do rysunków technicznych, co dzisiaj jest dla mnie kluczowe. Postanowiłam zaufać dawnej sobie i wykorzystać jeden z moich pierwszych wykrojów.

Do szycia szlafroka użyłam tej samej bawełny i koronki, co przy tworzeniu koszuli nocnej. Wykorzystałam wykrój z jednego z pierwszych numerów Burdy w mojej kolekcji - Szycia Krok po Kroku 2/2011, a dokładnie instrukcję wykonania go. W gazecie jest tylko schemat, który trzeba przerysować na materiał. Naszycie koronki wymagało sporo czasu i pracy (więcej za tydzień), ale kilka prostych szwów i podwinięć później wszystko było gotowe.







Szlafrok jest bardzo wygodny. W wykroju denerwuje mnie tylko wszycie rękawa. Jest to rzecz, którą na pewno zmodyfikuję przy następnej okazji.

6 komentarzy:

  1. Dziewczyno, ależ Ty się rozwijasz! Miło patrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda super. Czy możesz się pochwalić skąd wzięłas materiał? Aż nie mogę uwierzyć, że to bawełna.

    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) bawełnę kupiłam jakieś półtora roku temu w stacjonarnym sklepie na ulicy Krasińskiego w Warszawie.

      Usuń
  3. Ależ ten zestaw ładnie ze sobą wygląda! Mnie osobiście wszelkie szlafroki nie przekonują (nawet o dziwo te koronkowe) ale teraz jak podglądam u Ciebie i koszulę i szlafrok to nie widzę ich w głowie osobno :) Ładnie to wymyśliłaś i szacun za szycie koronki!

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, zmotywuj, zainspiruj.