piątek, 14 kwietnia 2017

Paisley

Gdybym miała wymienić moje ulubione wzory, wśród odpowiedzi z pewnością znalazłby się paisley. Sukienka z tego typu nadrukiem od dawna chodziła mi po głowie. Gdy zobaczyłam piękną bawełnę w jednym z warszawskich sklepów z tkaninami wiedziałam, że nadszedł czas na szycie. Przy okazji zbliżało się wesele znajomych, więc potrzebna mi była kolejna sukienka. Paisley spisał się znakomicie.


Miałam tylko 1,5mb tkaniny, a dół sukienki chciałam wykroić z koła, więc na górę nie zostało wiele materiału. Postanowiłam więc użyć wykroju na gorset z modelu 129 z Burdy 3/2016. Wykorzystałam tym sposobem wszystkie skrawki. Szycie przebiegło bezproblemowo, choć zszywanie części gorsetu trochę trwało ze względu na sztywność tkaniny. Nauczona porażką po szyciu bordowej sukienki tym razem części góry podkleiłam, a także usztywniłam fiszbinami. Z tyłu wszyłam kryty zamek. Dół sukienki jest wykończony taśmą do podwinięć. Sukienka sprawdza się znakomicie i z pewnością zostanie moją ulubioną letnią sukienką. Dzięki dołowi skrojonemu z koła cudownie się kręci. Czuję się w niej znakomicie.






Na ten moment jest to jedyna rzecz w mojej szafie ze wzorem paisley, ale chcę to zmienić. Jestem na etapie poszukiwania tkaniny na letnią maxi sukienkę. Może warszawianki znają miejsce godne polecenia? Linkami do sklepów online też nie pogardzę ;)

8 komentarzy:

  1. Piękna! Nie wiedziałam, że tak się nazywa te łezki! Osobiście nie jestem ich zwolenniczką, ale kiecka - cudo! Kojarzy mi się trochę z porcelaną. Będziesz błyszczeć na imprezie! :D
    I plus za różowe skarpetki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joanko <3
      Wesele już za mną, sukienka wypadła znakomicie. Muszę koniecznie uszyć więcej sukienek z dołem z koła, są rewelacyjne. A skarpetki nie były zamierzone, dopiero Ty uświadomiłaś mi, ze widać je na zdjęciach :D

      Usuń
  2. Czadowo, Julcia! :) Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany, ale ona jest pięknie dopasowana <3 Bardzo dobrze w niej wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Po porażce z ostatnią gorsetową sukienką wiele się nauczyłam i wiedziałam już co zrobić, by ta wyglądała jak najlepiej

      Usuń
  4. wow, ekstra. podziwiam i ten kolor - bomba =)

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, zmotywuj, zainspiruj.