piątek, 10 marca 2017

Ambitne plany

Postanowiłam zrobić porządki w szafce z materiałami, rzeczami do przeróbki i rozpoczętymi projektami. Moje odczucia można opisać jednym słowem - przerażenie. Na początku mojej krawieckiej przygody obiecałam sobie, że nie rozpocznę szyć kolejnej rzeczy, do póki nie skończę poprzedniej. Danego sobie słowa nie dotrzymałam, więc postanowiłam w tym miesiącu skończyć przynajmniej część nieskończonych ubrań. Co będzie na moim krawieckim stole przez najbliższe kilka tygodni?


Zacznijmy od najstarszej rzeczy, która czeka na moje zainteresowanie. O koszuli pisałam już pod koniec ostatniego posta. Po blisko dwóch latach szycia pozostaje mi uszycie rękawów, zrobienie mankietów, stójka, zapięcie i podłożenie. Trochę czasu mi to zajmie, ale jestem dobrej myśli i powinnam ją zrobić w najbliższym czasie.. Przynajmniej do końca roku :D


Kolejną rzeczą wspomnianą w poprzednim poście i szytą w szkole jest sukienka w groszki. Pierwotnie skończyłam ją szyć, ale nie układała się tak jak powinna, więc postanowiłam zmienić zakładki w górnej części sukienki na zaszewki. Gdy uda mi się już je dopasować i zszyć szew talii pozostanie mi tylko ponownie wszyć zamek.


Pasiasta tkanina już dwa razy była skończona. Najpierw była spódnicą ze szlufkami ściąganą paskiem, potem spódnicą z zakładkami. Efekt jednak cały czas mnie nie satysfakcjonował. Spróbuję więc wszyć szeroki pasek i wciągnąć w niego gumkę.


Ta tkanina towarzyszyła mi od początku i była moim pierwszym tekstylnym zakupem. Jednak szycie z jedwabiu syntetycznego okazało się dla mnie czymś strasznym i bałam się chociażby wykroić coś. Kilka miesięcy temu postanowiłam uszyć z niego sukienkę z Burdy. Potrzebowałam jednak do tego kolejnego materiału na pliski i wiązanie. Poszukiwania trochę trwały, a w końcu ustały. Ale chcę ponownie wrócić do tego kawałka tkaniny.


Są też projekty, które leżą wykrojone i nieruszane od jakiegoś czasu. Nimi chcę zająć się po skończeniu powyższych ubrań. Z beżowej i szarej tkaniny chcę uszyć topy a postawie tego samego wykroju, co satynowy crop top. Z różowej bawegi na środku powstaje spódnica z zakładkami dla mojej siostry. Z wzorzystych tkanin chcę uszyć letni komplet - top na podstawie wykroju, którego użyłam lata temu, a spódnicą będzie zmarszczony prostokąt. Zastanawiam się też nad pęknięciem z boku.


Nieskończonych projektów mam wiele, a będą pojawiać się kolejne. Już za kilka miesięcy rozpoczynam szycie... koronkowej sukni wieczorowej na ślub mojej siostry! To dla mnie spore wyzwanie, ale podwyższanie sobie poprzeczki nie jest złym pomysłem.

2 komentarze:

  1. Trzymam kciuki ;) Sama też mam mnóstwo takich projektów ;P

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, zmotywuj, zainspiruj.