piątek, 24 marca 2017

7 kroków do lepszego krojenia

Od początku bałam się jednej czynności niezbędnej przy tworzeniu ubrań - krojenia. Z tyłu głowy miałam wizje zniszczonych tkanin i wykrojów, przez co wszystko zrzucałam na babcię, albo trzęsącymi się rękom kroiłam elementy ubrania pod jej czujnym okiem. Z czasem jednak chciałam być bardziej samodzielna, zaczęłam częściej sięgać po nożyce sama, a krojenie stało się moim ulubionym etapem powstawania ubrań. Za każdym razem staram się wykroić wszystko tak perfekcyjnie, jak to tylko możliwe. Uczę się na błędach, obserwuję co się sprawdza, a co nie, a moimi obserwacjami chcę się dzisiaj z Wami podzielić. Oto moje sposoby na ułatwienie i ulepszenie krojenia.


Zdekatyzuj materiał



Zdarzyło się Wam kiedyś uszyć coś, przykładowo sukienkę, i nie zmieścić się w nią po praniu? Winowajcą są włókna naturalne, które poprzez połączenie z ciepłą wodą kurczą się. Aby temu zapobiec przed krojeniem powinno się zdekatyzować materiał. Jest na to kilka sposobów - pranie w pralce ustawionej na płukanie, długie moczenie w ciepłej wodzie, najlepiej co jakiś czas mieszając lub prasowanie z dużą ilością pary.

Dopasuj narzędzia i metody do materiału




Niektóre tkaniny czy dzianiny wymagają specjalnego traktowania. Materiały o jednokierunkowym wzorze czy włosie trzeba kroić w jedną stronę. Kratki, paski i większe wzory trzeba spasować. Przy skórze nie należy stosować szpilek. Delikatne i śliskie tkaniny powinno się kroić rozłożone, najlepiej nożem krojczym. Lista jest długa, trzeba wszystko dostosować.

Pamiętaj o ostrości



Bez ostrych nożyc nikt wiele nie zdziała. Przede wszystkim należy pamiętać, by do materiałów używać oddzielnych nożyczek, niż do papieru. Nie wolno też zapominać o regularnym ostrzeniu. Można to robić ostrzałką czy krojąc folię aluminiową. W przypadku noży tarczowych powinno się systematycznie wymieniać ostrze.

Zainwestuj w ciężarki



Przed technikum przypinałam wykrój szpilkami do tkaniny. W szkole odkryłam jednak ciężarki krawieckie i od razu zapałałam do nich wielką miłością. Dzięki nim nie dziurawimy wykrojów, idealnie nadaje się także do krojenia skóry. Śliczne ciężarki można kupić przez Etsy u Oh Sew Quaint, można też zawsze wyposażyć się w alternatywną wersję - sama na ten moment używam małych świeczników wypełnionych wodą.

Przetnij, nie rozrywaj



Metoda często używana w sklepach z tkaninami - sprzedawca nacina materiał, a następnie go rozrywa. Część osób używa tego sposobu także w domach. Oszczędza się w ten sposób trochę czasu, ale także niszczy się tkaninę. Przy rozrywaniu naruszamy naturalną strukturę materiału, przez co od kilku do kilkunastu centymetrów możemy przeznaczyć na straty. Bardziej czasochłonną, ale mniej szkodliwą metodą na wykrojenie prostokąta czy kwadratu jest wysnucie nitki, a następnie krojenie po powstałej linii.

Tnij na płasko



Kolejny błąd, który zauważyłam w szkole - podnoszenie materiału przy krojeniu. Przez to często elementy krojone na złożeniu są niesymetryczne. Tkanina powinna leżeć płasko na stole.

Nie śpiesz się


Przy krojeniu najważniejsza jest cierpliwość. Im bardziej skupimy się na tej czynności, tym lepsze efekty osiągniemy. Stres trzeba odłożyć na bok. Włącz ulubioną muzykę lub audycję. Zaparz ulubioną herbatę. Zrelaksowani nie zepsujemy czy nie zgubimy części wykroju, nie porozciągamy wykrojonych elementów i będą one dokładniejsze.

To tylko część używanych przeze mnie metod krojenia. Mam jeszcze kilka sposobów na konkretne tkaniny i dzianiny. Chcielibyście o nich przeczytać? A może chcecie podzielić się swoimi rozwiązaniami?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Skomentuj, zmotywuj, zainspiruj.