środa, 23 marca 2016

V

Niektóre ubrania muszą odczekać trochę w szafie, nim ujrzą światło dzienne. Ta sukienka już trochę przeżyła - różne wyjścia, wietrzne pogody, bliskie spotkania z fluidem oraz pożegnanie absolwentów. Na tą okazję była szyta, dokładnie dwa lata temu.


Ten model z Szycia Krok Po Kroku był swego czasu dość popularny. Uszyły ją m.in. ViolettaZ i strawberryfield. Szukałam połączenia prostoty z czymś, czego nie znajdę w swojej szafie. Wykrój z Burdy urzekł mnie dekoltem w szpic oraz zwisającą częścią przodu. Szycie odbyło się prawie bez modyfikacji, jedynie zmniejszyłam dekolt o kilka centymetrów. Użyłam żorżety, dzięki czemu całość ładnie się układa. Model ten nie jest skomplikowany, nawet Burda nie utrudnia zbyt pracy swoimi opisami. Z czystym sercem mogę polecić tą sukienkę osobą początkującym chcącym spróbować czegoś nowego.







Co najbardziej mnie cieszy, sukienka po dwóch latach nadal nadaje się do użytku. W tamtych czasach nie wierzyłam jeszcze tak bardzo w swoje umiejętności i byłam przygotowana na krótki żywot szytych w tamtym czasie ubrań. Ta sukienka jest jednym z miłych zaskoczeń :)

2 komentarze:

  1. Bardzo fajna sukieneczka i świetnie na Tobie leży:). Podoba mi się ta asymetria. Zazwyczaj tak jest u mnie, że jak coś uszyje to jest dużo bardziej wytrzymałe i dłużej żywe niż jakaś droga bluzka z butiku. Co to mówi o tych bluzkach z butików i H&Mów...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety większość sklepów, szczególnie sieciówek, nie stawia na jakość :(

      Usuń

Skomentuj, zmotywuj, zainspiruj.