poniedziałek, 14 kwietnia 2014

W sam raz na wiosnę (tylko gdzie ona jest?!)

Dziś post na szybko w ramach odstresowania (Bardzo dziękuję za zorganizowanie testów gimnazjalnych od razu po świętach. Wyczuwam książki zamiast pisanek...)
W wakacje dostałam od cioci kawałek fajnego materiału. Od początku wiedziałam co z nim zrobię - spódnica z szeroką gumką. Takie spódnice są bardzo proste, dzięki czemu moja powstała w 2 godziny (byłoby szybciej gdybym nie oglądała w tym czasie telewizji). Zrobiłam szerszą gumkę niż w mojej poprzedniej spódnicy tego typu, głównie dlatego, że chciałam ją nosić tuż pod żebrami, a jednocześnie nie wyglądać zbyt bombkowato.
Spódnica już kilka razy była testowana i sprawdza się idealnie. Tylko pogody brak.





Pozdrawiam pana wietrznego ;)


Zmiana nowego w stare - właśnie tym zauroczył mnie zespół Postmodern Jukebox. Jeżeli lubicie muzykę w starym klimacie gorąco polecam ich twórczość (btw. ruszają niedługo w trasę po Europie. Polska jak zwykle pominięta... WHY?! ;( )


P.S.
Jest to ostatni post przed świętami dlatego życzę Wam spędzenia wspaniałego czasu z bliskimi :)

10 komentarzy:

  1. Ostatnie zdjęcie prawie jak Marylin Monroe! Widzę, że jesteś w wieku mojej siostry, ona też ma egzaminy i bardzo się nimi stresuje. I tak się obie dostaniecie gdzie chcecie później, nie ma co sobie tym zawracać głowy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jakie porównanie :D
      Ja w sumie jakoś bardzo się nie denerwuje, bardziej mnie irytuje to, że przez święta będę musiała się ciągle uczyć. Ale dam radę. Jestem pozytywnie nastawiona (jeszcze) :)

      Usuń
  2. Ślicznie. Fajny materiał i dobry fason:) To tak się mówi: w święta będę się uczyć, w praktyce pewnie spędzisz trochę czasu nad zeszytami i dasz spokój, przecież to co masz wiedzieć już wiesz:)) Dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki za egzaminy - zawsze to jakieś wsparcie :-)
    Spódnica faktycznie nie jest za dużą bombką, ładnie trzyma proporcje i bardzo podoba mi się ta szeroka guma zamiast paska. Jak zawsze przed świętami wolę elastyczne ciuchy które lepiej zniosą obżarstwo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję :)
      Oj, ja też wolę elastyczne ubrania, święta są zawsze moim okresem ciągłego jedzenia :D

      Usuń
    2. No tak ciężko tego uniknąć, szczególnie jak ciasta wchodzą na stół ;-)

      Usuń
    3. Ciasta to moja słabość. Specjalnie dla mnie jest robiona dodatkowa babka cytrynowa :D

      Usuń

Skomentuj, zmotywuj, zainspiruj.