niedziela, 21 kwietnia 2013

"Boże, Boże, jak ja się stoczyłam!"*

*KLIKNIJ MNIE. Wyjasniam w 35s.

Ale będzie czasu na szycie! (serdecznie pozdrawiam trzecioklasistów, dzięki którym mam trzy dni wolnego). Mam nadzieję, że na zdjęcia też.
Ogólnie to mało piszę, wiem, ale nie jest to spowodowane brakiem szycia. Wręcz przeciwnie, nigdy nie miała tylu rzeczy do pokazania. Po prostu dotknął mnie brak fotografa z wolnym czasem. Ale ogólnie mam zamiar (jeżeli się znajdzie chętny do pomocy) odświeżyć zdjęcia starszych rzeczy, tak żeby były po pierwsze aktualniejsze, po drugie ładniejsze, po trzecie bardziej ukazujące moje wytwory. Bo w końcu chyba powinno być coś widać.

Od dłuższego czasu chciałam zrobić wsuwko-kokardki.  No więc w końcu wzięłam się za siebie, opracowałam schemat roboczy, wybrałam materiał adekwatny do projektu i pierwsze efekty są. Użyłam dzianiny dresowej. W ten sposób powstały moje pierwsze upragnione wsuwko-kokardki.


Dolna kokardka nie moja, tylko w celu utrzymania fryzury :D
Ogólnie ostatnio wzięła mnie toczkomania. Mam plan kilka wyprodukować w niedalekiej przyszłości. I jeszcze wianki ze sztucznych kwiatów. Kto wie, może niedługo?

Mój ostatni muzyczny robak, którego się próbowałam pozbyć wszelkimi sposobami, ale nie daję rady. Więc pokatuję się jeszcze tą piosenką i lecę dalej robić prezentację o modzie XX wieku.

2 komentarze:

  1. Stoczenico, ja też mam fazę na wianki XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja bym chciała nosić, ale nie mam. A upleść też na razie nie umiem :(

      Usuń

Skomentuj, zmotywuj, zainspiruj.