środa, 2 stycznia 2013

Recykling obsypany koralikami

Witam Was w 2013 roku. Czas mija nieubłaganie i niestety nie da się go zatrzymać.
Dzisiaj chcę Wam przedstawić historię pewnej podkoszulki. Chciałam przerobić moją pierwszą spódnicę. Myślałam o doszyciu do niej podkoszulki inspirując się moją ciocią (którą w tym miejscu baaaaardzo serdecznie pozdrawiam). Więc zgodnie z planem wzięłam takową, odcięłam kawałek na dole (bo była do połowy uda) i miałam się wziąć za szycie. Jednak, hm... powiedzmy, że pewne życiowe sprawy sprawiły, że musiałam odłożyć tą sprawę na bok. Gdy do niej wróciłam, uznałam, że jednak nie chcę takiej sukienki, a ze spódnicy zrobię bluzkę. I zostałam z topem wyciętym do pępka nie mając pojecia co z nim zrobić.
Olśnienie przyszło w Boże Narodzenie. Uzałam, że mogłabym poprzyszywać koraliki na ramiączkach bluzki i wokół dekoltu. Każdą perełkę przyszywałam ręcznie, każdą oddzielnie. I mimo, że podkoszulkę mogę nosić tylko do spodni z wysokim stanem i niektórych spódnic, mam nadzieję nosić ją jak najczęściej.



I znowu z małym poślizgiem, ale intencje się liczą. Życzę Wam wszystkiego najwspanialszego w nowym 2013 roku.


16 komentarzy:

  1. uwielbiam perełki, dodają elegancji nawet zwykłej białej koszulce. super!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je uwielbiam, w każdym wydaniu.
      Dziękuję :)

      Usuń
  2. Z tymi perełkami koszulka wygląda naprawdę świetnie. Bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och ty ty. Czemu nie ma zdjęć z efektami? Czemu? :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jestem zła :P Szczerze, zapomniałam. Przepraszam :(

      Usuń
  4. Koszulka wyszła Ci prześlicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Perełki uwielbiamy w każdym wydaniu, a najbardziej na prostych topach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perełki i minimalizm to moje ukochane połączenie od zawsze :D
      Dziękuję Wam bardzo :)

      Usuń
  6. Tym sposobem ze zwykłej koszulki powstał efektowny top. Bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, zmotywuj, zainspiruj.