piątek, 24 marca 2017

7 kroków do lepszego krojenia

Od początku bałam się jednej czynności niezbędnej przy tworzeniu ubrań - krojenia. Z tyłu głowy miałam wizje zniszczonych tkanin i wykrojów, przez co wszystko zrzucałam na babcię, albo trzęsącymi się rękom kroiłam elementy ubrania pod jej czujnym okiem. Z czasem jednak chciałam być bardziej samodzielna, zaczęłam częściej sięgać po nożyce sama, a krojenie stało się moim ulubionym etapem powstawania ubrań. Za każdym razem staram się wykroić wszystko tak perfekcyjnie, jak to tylko możliwe. Uczę się na błędach, obserwuję co się sprawdza, a co nie, a moimi obserwacjami chcę się dzisiaj z Wami podzielić. Oto moje sposoby na ułatwienie i ulepszenie krojenia.

piątek, 17 marca 2017

Kanarkowe pudełko

Moją "zmorą" na zajęciach z kreowania ubioru w trzeciej klasie był żakiet. Szyłam go ponad 4 miesiące. Cały semestr. Nie dlatego, że był trudny. Chciałam dopracować każdy detal. Odczucia po skończeniu? Mieszane.



piątek, 10 marca 2017

Ambitne plany

Postanowiłam zrobić porządki w szafce z materiałami, rzeczami do przeróbki i rozpoczętymi projektami. Moje odczucia można opisać jednym słowem - przerażenie. Na początku mojej krawieckiej przygody obiecałam sobie, że nie rozpocznę szyć kolejnej rzeczy, do póki nie skończę poprzedniej. Danego sobie słowa nie dotrzymałam, więc postanowiłam w tym miesiącu skończyć przynajmniej część nieskończonych ubrań. Co będzie na moim krawieckim stole przez najbliższe kilka tygodni?